<< powrót  do poezji

 

port

 

a jeżeli chodzi o długopis

to wracałem z portu, kiedy

napadł na mnie

 

bezczelnie popisał i okaleczył

krótki , zwięzły aczkolwiek

cham

 

starałem się krzyczeć i miotać

machałem też łapkami

dygotałem i nie tylko

 

kazali mi go włożyć do kieszeni

ale ja wolałem rozdeptać

a taki niby niepozorny..

 

2006-08-23