Pole kukurydzy
Nie wiedziałem dokładnie, Że pole kukurydzy dziećmi jest obsiane Między kolbami dziecko biegało A to wszystko przy dźwiękach skrzypiec
Skrzypce z dźwiękiem jak lotnisko Z polem kukurydzy, jak z platformą Po środku której stoi drzewo.
Na Polu można się skryć, Gdy tygrys goni i płakać można Rzewnie w stronę księżyca,
Kukurydza opasana źdźbłami traw Po niej wspina się dziecko. Z włosami blond obojga płci.
Nie wiadomo ile ich tam mieszka Ile głośno w nocy się drze Wiadomo, że zamiast spać Wychodzą w nocy na żer
Wpinają się na kolby i Dudnią do białego rana Kolbowe dzieci w matce kukurydzy.
|
|