<< powrót  do poezji

 

 

O kobiecie, która zadzwoniła do drzwi

 

  kobiecie, która zadzwoniła do drzwi

lakier z paznokcia zszedł,

a sukienkę z plamą po barszczu

lekko podwiewał wiatr

 

czarne jej buty gniotły wycieraczkę

wycieraczka gniotła bruk

bruk gniótł ziemię

 

kobiecie, która dzwoniła do drzwi

podano parasol i chleb

kazano jej istnieć i płakać za trzech

 

krzyczała na trawie i piła koniaki

drapała asfalt i pluła na drzwi.

no i co?

 

 

2006-08-17