O
kobiecie, która zadzwoniła do drzwi
lakier z paznokcia zszedł, a sukienkę z plamą po barszczu lekko podwiewał wiatr czarne jej buty gniotły wycieraczkę wycieraczka gniotła bruk bruk gniótł ziemię kobiecie, która dzwoniła do drzwi podano parasol i chleb kazano jej istnieć i płakać za trzech krzyczała na trawie i piła koniaki drapała asfalt i pluła na drzwi. no i co? 2006-08-17
|
|