|
Nowa bajka Te same krajane przestrzenie Ponownie nie wzruszyły firanek Pokątny zapach plecionej jaskółki I widmo grochu rozsypanego po deskach W dziurze po szafie, stara ściana W szparach wisiały sznurowadła Drażnił kolor szarej bielizny i garnek z wyparowanym kotem Miauczał w czarnym futrze Kiedy żył to spał na piecu Teraz leży pokryty krochmalem Ciała tej kobiety też nikt nie zabrał Pod baldachimem w kraciastej koszuli Gnieździła się mysz i małe myszątka Nowy świat i nowa bajka. 2008-04-06
|
|