<< powrót  do poezji

 

 

Niedziela

 

głośno tak i ciasno
do szyb autobusu
przygniata mnie dziecko

popycha tak
kołysze tak
i płacze bardzo głośno

dziecko jak –
spasiona wiewiórka
i czemu tak płacze
tak wierzga nogami

niedzielne dziecko
jedzie z matkami
krzyczą żałośnie,
jęczą ospale
matki karuzelowe
ale jadą, jadą dalej

 

 

 

2009-03-09