<< powrót  do poezji

 

Mulatki w oknie

 

 

Panna Monika wstała rano

I słuch o niej zaginął

 

Tylko mężczyzna

Jęczał okrutnie

Kolanami ścinając

Poplamiony już sweter

 

To zegar tak ryczy

I krosna nadziewa

Przytłacza mulatki

I w izbie zamyka

 

Szara kamieni nica

I dach już pokąsany

Niech płaczą rzewnie

Wariaci godłem oplątani

 

Lata przeminą i tkanina zostanie

Mężczyzna już zaśnie

Monika zrobi pranie

Powróci, oknem niespodziewanie

 

2007-12-10

 

* wiersz nagrodzony w XV Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej  - Katowice.