<< powrót  do poezji

 


Jakby trzeba było

jakby trzeba było
to wypasałby tę krowę w pięć minut
wziąłby garncarskie, bo z garnku chowane,
buty
i poszedłby do kścioła

ale dla niego krowa nie jest boska
i chleb boski nie jest
modlitwa też nie jest boska,
boskie są zapałki, które spaliły kościół

 

 

 

 

2010-10-06